Wysokie pobudzenie u psa- czym jest naprawdę?

Zrozumieć zachowanie psa

W dzisiejszym artykule przedstawiam Wam fascynujący dla mnie temat dotyczący energii, ale przede wszystkim w kontekście pobudzenia, które jest bardzo ważnym zagadnieniem w związku z lepszym zrozumieniem zachowania swojego, ale także i swojego psa. Celem tego artykułu jest zachęcenie Cię do autorefleksji na temat tego, skąd może brać się u Twojego psa nadmierny poziom pobudzenie, jak również źródło Twoich własnych reakcji względem niego. Poniższe informacje opieram na odkryciach i pracy Alexandra Lowena, twórcy przełomowego spojrzenia na psychoterapię – bioenergetyki.

Zaczynając od początku – u podstaw wszystkiego, poczynając od naszych myśli, ruchów i ego stoją procesy energetyczne. Energia jest wytwarzana w procesie reakcji chemicznych zachodzących podczas przemiany energii. To, czym proces ten odróżnia nas, organizmy żywe od tych nieożywionych jest to, że energia ta wykorzystywana jest do spełniania funkcji życiowych. W przypadku bardziej zaawansowanych organizmów jest to połączone z poszukiwaniem potrzebnych do tego produktów w zewnętrznym świecie.

W tym procesie poszukiwania organizm otwiera się na przyjmowanie pożywienia, ale także przyjemności i miłości, cofa się natomiast przed niebezpieczeństwem i bólem. To pewnego rodzaju stały kontakt z otoczeniem i reagowanie na nie poprzez mechanizmy sięgania i cofania się. Taka pulsująca aktywność zadziewa się także we wnętrzu naszych ciał – bicie serca czy perystaltyka jelit to czynności będące wynikiem końcowym stanu pobudzenia w każdej komórce i narządzie ciała.

Patrząc na ten proces z tej perspektywy możemy podsumować pojęcie „życia” jako nieustanny stan kontrolowanego wewnętrznego pobudzenia wytwarzającego energię, która z kolei napędza wewnętrzne procesy utrzymujące życiowe funkcje oraz zewnętrzne aktywności niezbędne do tego, by utrzymać lub zwiększyć poziom pobudzenia organizmu.

Jako małe dzieci jesteśmy niezwykle wrażliwi na pobudzenie, jednak z wiekiem, gdy się starzejemy, ciało wpada w pewne nawyki prowadzące do jego usztywnienia i obniżonej żywotności. Małe dzieci mają bardziej ożywione ciała ze względu na na zwiększoną wrażliwość na bodźce zewnętrznego świata i ludzi dookoła nich. Czy widziałaś kiedyś starszą osobę podskakującą spontanicznie z radości? Nie, a dziecko? Wiele razy, prawda?

Bardzo podoba mi się fragment książki, w którym Lowen opisuje proces nawiązywania połączenia ze światem zewnętrznym jako proces energetyczny, tłumacząc to na podstawie dwóch kamertonów.
Otóż, gdy wzbudza się jeden kamerton, wówczas drugi, który znajduje się w jego bliskiej odległości również zaczyna drgać.
W przypadku dwojga ludzi możemy to porównać do dwojga zakochanych ludzi, których serca zaczynają bić w podobnym rytmie. Jak zostało bowiem udowodnione, nasze ciała i serca pulsują, a poprzez to – emitują fale, które mają niezwykłą zdolność tego, by wpływać na drugie ciało i drugie serce.
Czyżby to, co kiedyś opisywano w piękny, poetycki sposób odnośnie miłości i przestrzeni serca, tak właściwie okazało się dużo bliższe prawdy niż nam się dotychczas wydawało?

Bardzo powszechnym obecnie problemem zdrowotnym, zarówno ludzi, jak i zwierząt, jest depresja.
Jednym z jej objawów może być chroniczne zmęczenie. Co interesujące, wiele osób przez długi czas może tego objawu u siebie nawet nie zauważać, gdyż jedną z obron przed depresją jest aktywność. Oznacza to, że wiele osób w momencie, gdy zaczyna odczuwać przygnębienie, podejmuje jakieś nowe działania, przedsięwzięcia. Ciekawa aktywność może stać się dla nich sposobem na to, by zapewnić sobie pobudzenie na poziomie psychicznym i fizycznym, jednak prędzej czy później, depresja i tak powróca. Jednym z urazów, które predysponują osobę do depresji, jest utrata miłości. Tej bezwarunkowej, otrzymanej we wczesnych miesiącach swojego życia od matki lub tej, którą tracimy w ciągu naszego życia. To poczucie łączności z drugą istotą jest niezbędnym elementem zachowania naszego zdrowia, spokoju i satysfakcji w życiu.

O ile tracąc bliską osobę w starszym wieku, jesteśmy w stanie uwolnić wewnętrzny skurcz i napięcie spowodowane tym zdarzeniem poprzez łzy, zawodzenie – płacz „pełną piersią” (czyli poprzez pozwolenie sobie na odczucie żalu i rozpaczy, a nie hamowanie tych uczuć w sobie), tak utrata takiego bliskiego kontaktu w bardzo młodym wieku, wiąże się dodatkowo z koniecznością nawiązania nowej łączności z kochającą osobą w celu poradzenia sobie z tym zdarzeniem. Małe dziecko (czy pies 🙂 potrzebuje go bowiem do tego, by podtrzymać procesy pulsacyjne w swoim ciele. Być może zdarzyć się też tak, że dziecko nie utraciło mamy fizycznie, ale z jakiegoś powodu nie była ona w stanie zaspokoić u niego potrzeby miłości, być może sama cierpiąc kiedyś z powodu utraconej miłości swojej matki. Dla tak młodego organizmu jest to równie bolesne doświadczenie.

U dorosłego takie doświadczenie może przejawiać się jako chroniczny zacisk w klatce piersiowej, który utrudnia oddychanie. Ze względu na zmniejszony przez to dopływ tlenu do organizmu, napięcie to może utrudniać przemianę materii, a przez to obniżać produkcję energii u danej osoby. Nie jest możliwe, by poziom tej energii został u niej podniesiony poprzez zwiększenie ilości spożywanego pokarmu oraz dostarczanie tlenu. Wiele osób natomiast podświadomie w ten sposób będzie próbowało jakby nadrobić miłość, której nie otrzymały. To jednak będzie prowadzić do odkładania się pożywienia w formie tkanki tłuszczowej, jako że nie jest to fizyczna potrzeba organizmu na zwiększoną ilość pokarmu. Jest to próba zaspokojenia potrzeby emocjonalnej. To, co realnie pomoże takiej osobie, będzie osiągnięcie zrównoważenia pomiędzy naładowaniem a rozładowaniem, wytwarzaniem energii i jej zużyciem. Można tego dokonać jedynie poprzez ożywienie ciała, co z kolei osiągnie się poprzez wyrażania swoich odczuć. Brak żywotności bowiem to zawsze wynik zahamowania ich wyrażania.

Jednym z niezwykłych skutków obniżonego poziomu energii jest zwiększenie aktywności, co można także odczytać jako próbę pozyskania miłości. Wiele osób, które jako dzieci utraciły miłość matki, uważa, że stało się to z tego powodu, że na nią nie zasłużyły. Wiele matek bowiem zaczyna bowiem obwiniać i nie akceptować dziecka ze względu na bycie zbyt wymagającym, nazbyt aktywnym (co jak wspomniałam wcześniej jest naturalną reakcją ich organizmów). Dziecko szybko uczy się poprzez to, że jeśli ma otrzymać od matki miłości, musi dostosować się do wymagań, które na niego nakłada. W wieku dorosłym może to przejawiać się jako dążenie do osiągania sukcesów, które na najgłębszym poziomie jest właśnie próbą zasłużenia na miłość. Dążenie do bycia kochanym ostatecznie leży u podstaw wszystkiego. Takiego stanu doświadcza wiele osób w naszym obecnym społeczeństwie. Niestety większość z nich nie potrafi zwolnić tempa, pozwolić sobie na przyznanie sami przez sobą, że dłużej już tak nie mogą i potrzebują odpoczynku. To bowiem wiąże się w ich przekonaniu z odczuciem poniesienia porażki, a to z kolei, na głębszym poziomie, będzie dla nich dowodem na tego, że nie są godni miłości.

I tu pojawia się jeszcze jedna ciekawa kwestia, którą również obserwuję w pracy z psami. Otóż gdy spadają zasoby energii, jak wcześniej wspomniałam- wzrasta aktywność. Podczas gdy możliwe jest uzyskanie nowych jej pokładów poprzez relaks, to jest to bardzo trudne do osiągnięcia, gdyż nie można się zrelaksować posiadając niski poziom energii. Do uwolnienia napięcia mięśni jest bowiem potrzebny właśnie ruch, który energię tę wytworzy i zrównoważy. Z tego też powodu próba zrealaksowania siebie lub psa wykazującego zwiększoną aktywność wynikającą z obniżonego poziomu energii, może powodować frustrację zarówno w nas, jak i psie. Próbujemy bowiem wyciszyć go w sposób, który kłóci się z tym, czego jego ciało potrzebuje na ten moment najbardziej. Można to zobrazować w następujący sposób: gdy mięsień kurczy się, wykonuje pracę i poprzez to pochłania energię. Będąc skurczonym, nie może wykonać już więcej pracy. Aby było to możliwe, konieczne jest wyprodukowanie przez komórki mięśniowe potrzebnej do tego energii, dzięki czemu mięsień się wydłuży, na nowo zwiększając swój poziom naładowania energetycznego.

Gdy człowiek lub pies jest zmęczony i posiada niski poziom energii, może łatwo popaść w stan nadmiernego „nakręcenia’ (w psów obserwujemy to bardzo często pod postacią np. „głupawek” czy szalonego, ekspresyjnego biegania przez kilka minut, zainicjowanego przez samego psa, a nie przez nas). Także u dzieci bardzo często spotyka się z tym stanem, gdy są pobudzone i mimo że tym samym przemęczone, to nie potrafi się uspokoić i zasnąć. W akcie desperacji i w wyniku frustracji na taki stan dziecka, rodzic może na nie nakrzyczeć i nakazać, by się uspokoiło. To może doprowadzić to wybuchu płaczu, co z kolei może zmienić ich zachowanie i skłonić do przytulenia dziecka. Na skutek płaczu, dziecko zaczyna głębiej oddychać, co z kolei daje mu energię potrzebną do tego, by być w stanie się rozluźnić. Nie chodzi oczywiście w tym przykładzie o to, żeby teraz krzyczeć na dzieci i psy, tylko żeby zrozumieć dzięki temu ów mechanizm 😉 

Osoba lub pies o wysokim poziomie energii nie tak łatwo wpadają w stan takiego nadmiernego pobudzenia, ponieważ ich ciało dzięki rozluźnionym mięśniom potrafi utrzymać wysoki poziom naładowania.

Nasze ciała oraz ciała naszych psów odzwierciedlają doświadczenia, które zaoferowało nam życie. Jeśli w przeszłości byliśmy dotykani z miłością, będziemy na dotyk bardziej otwarci w dorosłym życiu, czerpiąc z niego radość i przyjemność. Pozbawione takiego doświadczenia ciało pod wpływem dotyku będzie się zamykać i kurczyć, a wewnętrzna pulsacja ulegnie redukcji. U zdrowej osoby pulsacja ta jest silna, co z kolei zachęca ją do nawiązywania bliskich kontaktów ze swoim otoczeniem.

_______

Ufff, to chyba najdłuższy artykuł, który dotychczas dla Was napisałam, ale od dawna już chciałam poruszyć ten niezwykle ważny temat, który tak samo jak na nas, przekłada się na nasze psy. Dobre zrozumienie tego tematu może być kamieniem miliowym w lepszym zrozumieniu siebie, własnych reakcji, ale także reakcji swojego psa, u którego połączenie ze swoim ciałem fizycznym jest równie ważne, jak u nas.

Jeśli pociąga Cię takie głębokie podejście do życia ze swoim psem, uwzględniające także pogłębianie własnej samoświadomości, zapraszam Cię do dołączenia do kolejnej edycji mojego Programu Transformacji Zachowania Psa z Poziomu Ciała, Serca i Ducha, który odbędzie się już w styczniu 2022. Po więcej informacji zapraszam Cię do kontaktu mailowego: [email protected]

Więcej na temat bioenergetyki możesz dowiedzieć się z książki. A. Lowena: „Duchowość ciała”.

Poprzedni wpis
Następny wpis
Holistyczne podejście do Sylwestrowego wsparcia psa
Menu