Napięcia w przednich kończynach a zachowanie psa cz.3

Tellington TTouch

Nic w naturze nie jest symetryczne i psy naturalnie posiadają jedną stroną dominacyjną, tak samo jak ludzie.

Ruch w przednich kończynach może być afektowany różnymi schorzeniami, takimi jak np. dysplazja łokciowa oraz problemy związane z kończynami tylnymi, grzbietem oraz szyją.

Psy, które często podgryzają przednią kończynę, a w szczególności nadgarstek lub też ją nadmiernie wylizują, powinny być sprawdzone pod kątem bólu. Niekoniecznie ból ten może występować w tym konkretnym miejscu, czasem może być to tylko objaw tego, że coś niedobrego dzieje się w zupełnie innym miejscu w ciele psa. Pies może nadmiernie obciążać przednie kończyny ze względu na ograniczoną mobilność w grzebiecie lub w odcinku lędźwiowym, a co za tym często idzie- mocno ciągnąć na smyczy (by odciążyć tylną część ciała).

Tak naprawdę każdego rodzaju sprzęt zakładany na psa może mieć wpływ na jego ruch w barkach. Pomyśl tylko o psie, który znajduje się często na podwyższonym poziomie ekscytacji- bardzo często krok takiego psa jest skrócony, a mięśnie wzdłuż grzbietu są napięte dużo bardziej niż w przypadku psa zrelaksowanego. To z kolei (pamiętając o ścisłym połączeniu pomiędzy ciałem fizycznym, emocjonalnym i mentalnym psa) będzie miało wpływ na podwyższone tętno oraz przyspieszony oddech i automatycznie „nakręcać” zachowania np. reaktywne. Taki pies będzie bardziej wrażliwy na bodźce różnego rodzaju, na które może reagować w nieadekwatny (naszym zdaniem) sposób, ze „zbyt dużą” intensywnością.

Bardzo ważne jest, by stosować dobrze dopasowane szelki, które nie będą blokować ruchu w przednich łapach podczas spacerów (tak więc easy walk i typu norweskiego odpadają!) oraz że nie będziemy stosować zapięcia tylko i wyłącznie z przodu szelek. Jeśli natomiast używamy obroży – upewnijmy się, że nie jest ona za ciężka oraz że karabińczyk smyczy posiada również wagę adekwatną do rozmiaru psa (wiele karabińczyków jest zdecydowanie za ciężkich). Co więcej, warto zwrócić uwagę na ciężkość znaczka z imieniem przyczepionym do obroży, który również może przyczynić się do skrócenia kroku psa. Jeśli bowiem jest on za ciężki i za długi i jeśli uderza psa w łapę w czasie ruchu, zwierzę będzie unikało kontaktu z nim, a przez to – zmieni się sposób, w jaki się ono porusza.

Inne czynniki, które mogą przyczynić się do wytworzenia napięć w przedniej części ciała psa (i nie tylko tam!) to:
– rodzaj podłoża, po którym pies na co dzień chodzi (śliska podłoga w domu)
– cechy genetyczne
– kiepska dieta

Koniecznie przyjrzyj się temu, jak Twój pies organizuje swoje ciało, gdy stoi w miejscu- czy któraś kończyna jest bardziej wysunięta do przodu lub cofnięta? A może nie jest w ogóle w stanie stać w miejscu, za każdym razem wyrażając frustrację lub nadmierny wybuch emocji, gdy zostaje o to poproszony? To może świadczyć o bólu i dyskomforcie, który nie pozwala mu na spokojne stanie bez ruchu.

POOBSERWUJ OPUSZKI SWOJEGO PSA…

Dodatkowe informacje na temat tego, czy Twój pies obciąża bardziej którąś ze stron ciała możesz uzyskać przyglądając się opuszkom oraz pazurom- czy są one wytarte/starte wyraźniej po którejś ze stron? Jako że dla wielu psów nie jest komfortowe stanie na trzech lapach, polecam sprawdzanie opuszków u swojego psiaka, gdy odpoczywa on na boku. Przyjrzyj się im wtedy- czy zauważasz, że opuszki któreś z łap są bardziej lśniące lub spłaszczone w którymś miejscu lub odróżniają się w jakiś inny sposób od pozostałych łapek?
Czy widzisz także różnicę w tym, jak rozmieszczona jest sierść pomiędzy opuszkami?

Wiem, wydawałoby się, że to nic nieznaczące detale, jednak dzięki uważnej obserwacji swojego psa i bycie uważnym na sposób, w jaki nasz pies się porusza, odpoczywa czy stoi w miejscu, możemy wychwycić początkowe stadia schorzeń czy chorób. Tak często przeoczamy bowiem te pierwsze sygnały, przez co w niektórych sytuacjach jest już za późno, by pomóc psu tak, jak moglibyśmy to zrobić, gdybyśmy tylko wcześniej zaobserwowali te pierwsze symptomy.

Cokolwiek zaobserwujesz u swojego psa, zanotuj to, a jeszcze lepiej nagraj filmiki/zrób zdjęcia i pokaż weterynarzowi podczas wizyty. Nie jest on bowiem w stanie zaobserwować wszystkich tych niuansów podczas krótkiego spotkania z Tobą i psem w środowisku, które jest dla niego niecodzienne i stresujące.

Zachęcam Cię do bycia uważnym psim detektywem, ponieważ dzięki temu będziesz w stanie zareagować szybciej, gdy pojawi się coś niepokojącego.
I oczywiście- w ten sposób podarujesz swojemu psu najlepsze możliwe życie! 🙂

 

Autor: Zuzanna Rybarczyk
Inspiracja do artykułu: Kurs ACE Sarah Fisher
Zdjęcia: Péter Göblyös i birgl z Pixabay

 

 

Poprzedni wpis
Napięcia w głowie i szyi a zachowanie psa cz.2
Menu